W piątek wieczorem z zapałem oglądałam, jak Piekielna Owca prowadzi pierwsze internetowe warsztaty na żywo:) I choć materiały miałam przygotowane, to tak pochłonęło mnie podziwianie jej pracy, że ja podziałałam dopiero trochę później:)
I co z tego wyszło? A no to:
I choć z mediami miałam już do czynienia, to te warsztaty bardzo mnie otworzyły i za to jestem Oldze wdzięczna :)
Stwierdzam tylko, że mam za mało kwiatków;-) haha, nie sądziłam, że to kiedykolwiek powiem :)