17.11.2014

O zabawach książkami

Witajcie w kolejnym już wpisie w ramach projektu 'Przygody z książką':

http://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/


Tym razem pokażemy Wam, jak bawimy się książkami wcale nie czytaczkowo ;-)

1. Budujemy domki. Nawet takie, do których mieści się Humiszak;-)





2. Układamy książki, jak klocki domino i jednym ruchem fruuuu!




3.  Urządzamy sobie tor zjazdowy:




4. Wznosimy wieżę, a potem ją burzymy, tzn. Humik burzy;-)
U O tym, że akurat jest akcja budowania wież, dołączajcie!




5. Stawiamy bramki i piłki idą w ruch:






A jakie Wy macie pomysły na nieczytaczkowe zabawy książkami? :)

06.11.2014

Poznajcie Sklotę!

Dzisiaj przybywamy z wpisem w ramach projektu 'Przygody z książką' (klik w obrazek):

http://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/

Tym razem opowiemy Wam o pewnej nowości wydawniczej, a mianowicie o Sklocie. Jest to seria książeczek, napisana przez Agnieszkę Gadzińską oraz zilustrowana przez Artura Nowickiego.


Główna bohaterka, o jakże nietypowym imieniu jest sześcioletnią dziewczynką, która z ciekawością poznaje świat, a przy tym przeżywa mnóstwo ciekawych przygód: próbuje kupić w sklepie kompleksy, podpisuje brata niezmywalnym flamastrem, żeby się nie zgubił, sprawdza uniwersalność sukienki swojej przyjaciółki oraz wiele wiele innych! :)
Dla dzieci to niezła okazja, by poznać 'trudne' słowa, a dla dorosłych, by świetnie się bawić:)







Miałam okazję wypytać autorkę o kilka rzeczy. Poznajcie Agnieszkę Gadzińską:)


Jak 'narodziła się' Sklota, główna bohaterka Twoich książek? Czy był to jednorazowy impuls czy raczej dojrzewała długo w Twojej głowie? 
Sklota pojawiła się, kiedy moja starsza córka, nazwała mnie jej imieniem- od razu mi się spodobało i stwierdziłam, że warto coś z tym zrobić. Mała właśnie stawiała pierwsze kroki w szkole i temat przeżyć sześciolatki w nowym środowisku był mi bardzo bliski.
Czy jako dziecko chciałaś zostać pisarką? 
Oczywiście po drodze, było strasznie dużo profesji Kimże n i e chciałam być?! Nauczycielką, piosenkarką, weterynarzem… Chyba nigdy nie powiedziałam sobie „chcę zostać pisarką”, nie uświadamiałam sobie tego, ale od zawsze pisałam, pamiętniki, wiersze, książeczki i… bardzo dużo czytałam. Miałam to szczęście, że przez jakiś czas, biblioteka mieściła się w tym samym budynku, w którym mieszkałam, więc, kiedy tylko miałam ochotę, pojawiałam się w niej, po prostu w kapciach
Co najchętniej czytałaś jako mała dziewczynka? 
Jestem pokoleniem siermiężnych lat 70- tych i 80- tych, więc oczywiście nie miałam wówczas dostępu do dzisiejszej przepięknie wydanej i ilustrowanej literatury dziecięcej- jestem wychowana na baśniach. Uwielbiałam „Baśnie z dalekich wysp i lądów”, Markowskiej i Milskiej- kompletnie zaczytany egzemplarz, nadal stoi na półce moich dzieci. Pamiętam cudowne wierszyki o Dorotce, Jana Sztaudyngera z uroczo ilustrowanej książeczki: „Moja wnuczka”. Niestety, nie mam już jej w swoich zbiorach. Lubiłam także serię „Poczytaj mi mamo”… Jednak szczególne miejsce w moim sercu, ma moja ukochana do dziś książka, obowiązkowa przed Bożym Narodzeniem, „Dziadek do orzechów”, z ilustracjami Szancera.
Jak Twoje córki odnoszą się do Skloty? Podsuwają Ci pomysły? :) 
Moje córki to nieustające źródło pomysłów! Często im mówię, że mając takie dzieci, nie mogę nie pisać książek!:) Sklota jest trochę ich uosobieniem, a trochę dobrą koleżanką- czasami pytają, co tam znowu wymyśliła, a czasami podają pomysły do nowych rozdziałów. Obie mają swój komplet książek z indywidualnymi dedykacjami i broń Boże, żeby się pomylić!
Co jest najtrudniejsze w pisaniu? 
Znalezienie czasu . Kiedy pracuje się zawodowo, jest się gospodynią domową, żoną męża, który późno wraca z pracy, oraz mamą dwóch aktywnych indywidualistek, czas staje się towarem wykradanym i deficytowym. Dla mnie, problematyczne jest również panowanie nad słowotokiem Muszę ograniczyć natłok pomysłów i zdań, żeby książki były zrozumiane, przez małych czytelników.
Czy masz swoje ulubione opowiadanie o Sklocie? Któreś specjalnie jest Ci bliskie? 
Bardzo lubię opowiadanie o kompleksach z części pierwszej- pojawia się tam postać pana Cydzika, a to postać z mojego dzieciństwa i bardzo miło mi się kojarzy- właściwie, to pierwsze opowiadanie, jakie napisałam o Sklocie i jej przyjaciołach.
Czy pojawi się kolejna część przygód? 
Nie wiem, czy mogę mówić o planach wydawniczych, ponieważ czekam na ich sformalizowanie, ale chyba mogę zdradzić tyle, że Sklota nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa
Planujesz może wprowadzić chłopięcy odpowiednik Skloty? :) 
Ciekawy pomysł! Pytano mnie już o Matyldę w roli głównej, ale o chłopca jeszcze nie . Godne przemyślenia w przyszłości, choć w tej chwili pracuję nad materiałem, w którym obie płcie, grają równorzędne role .
Co motywuje Cię do tworzenia? 
Myślę, że nareszcie odnalazłam to, co chciałabym robić w życiu. Pisanie zapewnia wykorzystanie wyobraźni i sfery emocjonalnej, która w codziennym życiu jest spychana na dalszy plan, pozwala mi na spojrzenie na świat oczami dziecka, a tym samym na lepsze zrozumienie dzieci swoich własnych i tych, z którymi pracuję. Każde spotkanie autorskie, wybuchy śmiechu, podczas czytania moich książek i to, że książki prowokują do rozmowy, sprawia, że po prostu muszę pisać i koniec!
Czy trudno jest pisać dla dzieci? To dość wymagający odbiorcy:) 
Dzieci są bezlitosne- jeżeli uznają, że coś nie jest zabawne, nie będą się bawić w grzecznościowe uśmieszki, tak jak dorośli. Komentują bardzo prosto i konkretnie- nie miałabym odwagi pokazać moich tekstów komukolwiek, gdyby nie przeszły przez najsurowszą, czyli dziecięcą krytykę. Zabierając się za pisanie, pomyślałam- napisz książkę, jaką sama chciałabyś przeczytać swoim dzieciom i jednocześnie taką, która zainteresowałaby cię, gdybyś znów miała 6 lat. I powstała Sklota….
Co oprócz pisania zajmuje Twój czas? 
Przede wszystkim dużo czytam- fantastyka, kryminał i literatura traktująca o mojej ulubionej epoce- dwudziestoleciu międzywojennym. Kiedy tylko znajduję trochę czasu, chętnie zajmuję się rękodziełem- decoupage, filcowanie, kartki, biżuteria, a ostatnio eksperymentuję z utwardzaczem do tkanin. Poza tym kocham góry, bo lubię się porządnie zmęczyć, kiedy wyjeżdżam na wakacje ;)


I jest też coś dla Was! 



Egzemplarz najnowszej części z przygodami Skloty ze specjalną dedykacją autorki dla Waszego malucha!

My już mamy:)


I pytanie od Agi: Co to jest apetyt? Zapytajcie dzieciaki, a jeśli są za małe, to napiszcie, jak Waszym zdaniem odpowiedziałyby na to pytanie:) Kto wie, może Wasza odpowiedź znajdzie się w książce? :) Na Wasze odpowiedzi czekamy do 20 listopada.

31.10.2014

Nadciąga #bliskopad!

Zbliżający się listopad to pewnie ostatni pełny miesiąc jedynactwa Humiszaka... Chciałabym więc tym bardziej poświęcić mu czas, skupić się na pogłębieniu naszej rodzinnej więzi i celebrowaniu chwil. Nawet małych. Wierzę, że to właśnie drobiazgi mają moc i potrafią odmienić niejedno. Drobny gest, uśmiech, kilka miłych słów czy chwilka komuś poświęcona są naprawdę cenne w dzisiejszym zabieganym świecie...
Zrodził się w mojej głowie pomysł na to, by ten miesiąc był czasem naszej bliskości. Oto więc:


Na każdy dzień miesiąca wymyśliłam zadanie/aktywność/zabawę, która ma na celu pogłębianie relacji rodzinnej. Zapraszam Was również do dołączenia do naszej akcji!
Plan jest taki:


I kilka zasad:
1. Dobrze się bawimy:)
2. Codziennie rano na fb (o TUTAJ) i na instagramie (TUTAJ) będę opisywała zadanie do wykonania. Oczywiście Wasze interpretacje są jak najbardziej mile widziane:)
3. Kto może, dołącza i dokumentuje działania.
4. Zabawy dostosujcie do wieku i możliwości Waszych dzieci, Wy najlepiej je znacie! Moje propozycje możecie modyfikować, ulepszać, zamieniać, miksować albo wymyślić własne:)
5. Na fb i instagramie oznaczamy hasło: #bliskopad, żebyśmy mogli się poodwiedzać.
6. Super by było, gdybyście u siebie na blogach zamieszczali relacje. Poniżej w 'żabie' linkujcie Wasze wpisy. Chętnie poczytam Wasze podsumowania i przygotuję ich zestawienie:)
7. Powiedzcie o akcji wszystkim, którzy mogą być zainteresowani:)

p.s. A dla najaktywniejszych chciałabym przygotować jakieś niespodzianki;-)

To co, dołączacie?



15.10.2014

Zabawy w kratkę

Dziś zapraszam do krótkiego przeglądu naszych zabaw inspirowanych książką w ramach projektu 'Przygody z książką' (klik w obrazek), zorganizowanym przez Dziką Jabłoń :)

http://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/

Przy okazji nadrabiamy temat 'Tydzień w bajce', który to sami wymyśliliśmy w Projekcie Samo_Się:)

Tym razem zainspirował nas słoń w kratkę, czyli Elmer :)



Kiedy Humek dostał pierwszą książeczkę z serii byłam pewna, że jest jeszcze na nią za mały. Och, jak bardzo się myliłam! Teraz, obok opisywanej ostatnio 'Ulicy Czereśniowej', to obowiązkowa lektura. Zawsze ją wybiera, gdy czytamy przed popołudniową drzemką. Dobrze, że mamy już cztery części, bo znałabym ją na pamięć ;-) Powiększenie kolekcji jest więc wskazane;-)

1. A nasze zabawy rozpoczęliśmy od nadania koloru sympatycznemu słoniowi:) Humiszak malował więc palcami:





2. Następnie zrobiliśmy sobie słonia z ... butelki po mleku. Został ozdobiony kawałkami bibuły:




Okazało się, że nasz nowy Elmer świetnie przyjmuje kasztany;-)



3. Innym razem przygotowałam dla Humka niespodziankę: dostał do zabawy tackę z mąką, a tam...






4. Były też puzzle handmade, bo ostatnio Młody bardzo lubi wszelkiego rodzaju układanki właśnie:




Zasób zabaw się powiększa, pomysły są, więc myślę, że kiedyś ten wpis uzupełnimy :)

P.S. A pamiętacie naszego wielkiego Elmera? O tutaj był :)



Seria: Elmer
Autor: David Mckee
Wydawnictwo: Papilon

Tymczasem ciepło pozdrawiamy!
H&H

13.10.2014

Ta ulubiona :)

Humiszak kocha książki. Nie ma dnia, żeby nie zajrzał do pojemnika, w którym je trzymamy. Przy okazji porządki robi, wiecie;-) Każdy nasz gość, gdy tylko zasiądzie na kanapie zostaje obdarowany wybranym egzemplarzem oraz towarzystwem Humka gratis:) Nie mogliśmy więc przegapić projektu autorstwa Dzikiej Jabłoni 'Przygody z Książką', no nie mogliśmy! I chwilkę po oficjalnym starcie, ale z wielką radością dołączamy do tegoż projektu (klik w obrazek) :)

http://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/

W tym pierwszym odcinku chcemy pokazać Wam ulubioną pozycję z biblioteczki Humiszaka. Choć raczej o serii musi być mowa:)


Zaczęło się niewinnie, od egzemplarza o nocy, który nas, rodziców wprawił w osłupienie i ... zastanawialiśmy się, czy w ogóle podarować go Humkowi ;-) Serio! Nie podobała nam się sztuka nowoczesna przedstawiona na jednym z rysunków...
Młody zapoznawał się z książką pomału, często ją przeglądaliśmy, opowiadaliśmy ilustracje i pokazywaliśmy rozmaite zwierzątka, ludzi, przedmioty. Teraz sam pokazuje:) I domaga się wciąż i wciąż!




Minął prawie rok, odkąd dostał pierwszą część, a my pomalutku gromadziliśmy kolejne części:) Aktualnie najwięcej opowiadamy o jesieni, wspominamy lato i zaglądamy do nocy, a zima i wiosna czekają na półce na odpowiednią porę roku.

 

A najlepsze jest to, jak my się wkręciliśmy w książeczki:D Często słychać: A widziałaś, że tutaj dopiero to budują? A zauważyłeś, jak to dziecko urosło? A wiesz, że ten kot tu poznał kotkę? no i inne :P

A gdy Humek podrośnie, sam będzie nam opowiadał historie:) Liczę więc, że książki będą rosły razem z nim:)

Zabawa przednia, polecamy więc!

Seria: Ulica Czereśniowa (wiosna, lato, jesień, zima, noc)
Ilustracje: Rotraut Susanne Berner
Wydawnictwo: Dwie Siostry

28.09.2014

Moje chwile jak motyle

Takie przesłanie nowego LO'sa, który stworzyłam na nowe wyzwanie w Art-Piaskownicy ('chlap, maź i darcie') oraz na wyzwanie 13arts, które było inspiracją, oraz w którym wykorzystałam media (i nie tylko) właśnie od 13arts (białe gesso oraz złotą i czarną perłową mgiełkę):

cudna maska od the MINI art :)



Do napisania!

Huma