Czy uwierzycie, że minął już przedostatni (!), 9 etap projektu SAMO SIĘ? Tym razem realizowaliśmy temat: Zbudowałem i zburzyłem. Jak łatwo się domyślić, głównie to drugie miało miejsce;-) jednak Humiszak zaliczył na swoim koncie również sukcesy budowlane:)
1. Wieża z klocków: zburzona!
2. Wieża z kubeczków: zburzona!
3. Wieża z książek: zburzona:
4. No to może 'domino' z klocków?
5. Z książek?
6. Dziadek zbudował nawet dziwaczne pojazdy:
7. Ale, jest nadzieja! Humiszak asystuje przy budowaniu! Podaje klocki:)
8. Jednak potem nawet klocek na klocku nie zostaje... ;-)
9. Próbowaliśmy konstruktywnego burzenia, miały być kregle, jednak... skończyły jak wszystko inne ;-)
10. W czasie codziennych czynności (tutaj segregowanie surowców wtórnych), też budowaliśmy i burzyliśmy, sprawiedliwie dzieląc się zadaniami: jedna osoba budowała, a druga-no wiecie:)
11. Natomiast przy gotowaniu było już trochę inaczej: udało się postawić garnek na garnku!
za taki sukces należą się brawa! :)
12. A dzięki temu, że spadło trochę śniegu, mogliśmy wypróbować też inny rodzaj budowania i burzenia:
13. A po powrocie do domu:
14. Po wypróbowaniu wielu możliwych materiałów budulcowych wymyśliliśmy jeszcze jeden:
Tak, tak, to nakrętki od płynów:) Zaangażowaliśmy rodzinę w zbieranie i mamy mały komplet. Wiecie, jak fajnie się z nich buduje? Dają wiele możliwości tworzenia, a przy okazji trzeba pokombinować, bo nie wszystkie do siebie pasują. Planujemy powiększyć naszą kolekcję, więc gdyby ktoś miał takowe, a nie zamierzał ich wykorzystać w żaden sposób, to chętnie przygarniemy :)