27.10.2010

Paskudowa inspiracja;)

Paskud modelem? Oczywiście! W moim scrapie, który wyczarowałam z piaskownicowego przepisu Mumy:)


p.s. Tylko kolor z deczka przekłamany, a przecież on jest 'full of colors';)
Sciskcze ślę,

26.10.2010

Szybciorem

pokazuję moją ptaszorową zawieszkę do telefonu, która powstała na wyzwanie rękoczynowe w Piaskownicy. Jest turkusowa (czego pewnie nie widać) i krzywulcowa (co z pewnością widać;)), ale jakby ktoś chciał ją przygarnąć, to niech napisze o tym w komentarzu;)

24.10.2010

Moje przesłanie

Fotolift na wyzwanie w Piaskownicy:


Słuchaj-tego, co w Tobie siedzi, serducha i swoich myśli, a także innych,
Marz-nie bój się tego, stawiaj sobie cele i do nich dąż,
Bądź-dla siebie, sobą i dla innych:)

Dla każdej i każdego z Was,

SCRAPENERGIA!!!

Ależ jestem ponatychana!:D Na Scrapfeście było fantastycznie! Fajnie było zobaczyć się w realu, wyściskać, pośmiać i wymienić doświadczeniami:)
Mam tylko jedną fotkę, ale jaką!;) (u góry arte banale i samara84, a krzykacze w osobach Jasz, Nuli i mojej;))


No i jak wróciłam do domu, to musiałam się jakoś wyżyć i powstał wpis do art journala, o:


Wielce ściskam,

20.10.2010

Naumiałam się:)

Robić takie stojaczkowe kartuchy!


Dziś bez zbędnego gadania, tylko uśmiechy ślę;)

18.10.2010

Wyjdź naprzeciw!

"Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. [...] Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro? Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw." {Phil Bosmans}


Na początek inspirujący cytat, by potem móc przejść do zaległości:
-scrap na wyzwanie mapkowe SP:


-kartka na Paskudowe imieniny:


-i karteczka z przeprosinami, wersja mini (kartki, nie przeprosin;)):


Chcę zmiany, wiecie? Dużo ostatnio rozmyślam o rozwoju osobistym, itp. Proszę 3mać kciuki, cobym sprostała i wyszła naprzeciw sobie...
Dziękuję za Waszą obecność, bo nawet jeśli tworzy się dla siebie, warto wiedzieć, że gdzieś tam jest ktoś, komu się chciało na to spojrzeć...
Ściskam każdą i każdego z Was,

p.s. Wygrałam zestawik u Cynki, bardzo się cieszę!:)
W najbliższym czasie planuję badania, do czego i was zachęcam-pamiętajcie o swojej kobiecości!

14.10.2010

Troszkę

...tego, co u mnie się uzbierało:

-ATC'iak pt. 'Gentleman' na wymiankę u Scrapujących, który poleciał do Habki:


-literki (również na wyzwanie, ale mixedmediowe), które teraz u mnie witają na blogu (będę jeszcze dopracowywać banerek, proszę o sugestie;)):


-oraz kartka dla ornitologa, choć nie tylko;) Ptaszor duży, ale co tam!:

Dziękuję, że odwiedzacie humkowy zakątek:)

12.10.2010

Się bawię...

w Piaskownicy, a co! Lifty trzy wyszły, zaszalałam;)
-babski:


-męski:


-i ślubny:


Ciepełka życzę,

09.10.2010

Paskud dobry na wszystko;)

Tak dziś słodko zaczynam;) Bo gdyby nie on, to nie powstało by to, co dziś chcę Wam pokazać. Ale od początku: Scrapujące Polki skusiły wyzwaniem na przerobienie podkładek pod piwo, a że ja takowych nie posiadałam, to Paskud skombinował (dziękuję!:*) podkładki, ale apteczne, reklamowe-takie trójwymiarowe:


A ja zalterowałam je na parkę magnesów na lodówkę:


I pojedynczo:



Oczywiście wierzchnią stronę trójwymiarową zachowałam, bo już mam na nią pomysła;)

Ściskam tuzaglądaczy wszystkich i idę dalej chorować,

p.s. Muszę, no muszę Wam jeszcze pokazać naszą fotkę, którą odgrzebaliśmy w czeluściach telefonu Paskuda- uwielbiam ją!:)

06.10.2010

Coś tam

staram się majstrować... Spodobało mi się wyzwanie w Art Piaskownicy, o to, więc malnęłam takiego scrapa. Widać, że nie wróciłam do formy, ale cieszę się, że w ogóle udało mi się cosik stworzyć.


Jak już miałam pędzel w łapkach, to powstała również strona art journala na wyzwanie Scrapujących Polek. W moim wydaniu to raczej bazgro journal, ale cóż...


i z rozpędu jeszcze jedna strona, sama się zrobiła;)


Wybaczcie mi mój ton, nieodwiedzanie Was ostatnio i w ogóle smutowanie. Tak jakoś się czuję nijak...

03.10.2010

Zza filara

się wychylam na momencik, by dać znać, że żyję;)


Tydzień temu byłam na tournée w Székesfehérvár i Budapeszcie z moim gospelem kochanym, co przypłaciłam głosem. Teraz wracam do codzienności-pomysły kotłują się w głowie, tylko czas nie jest dla mnie łaskawy... W przerwach między kolejnymi stacjami tygodnia pokazuję migawki z chórowej wyprawy na Węgry:







Z uściskami mocnymi jak, jak...no nie wiem;P