30.08.2010

Z przesłaniem

Wszystkim kciukotrzymaczom bardzo dziękuję za wsparcie:) Dziś po raz kolejny miałam okazję przekonać się, jak funkcjonuje służba zdrowia i szczerze mówiąc-trzeba mieć zdrowie, żeby chorować, eh... A do rzeczy-czekają mnie następne badania, tym razem wyższa szkoła jazdy... Po powrocie machnęłam kartkę (na wyzwanie PS), która mi się przyśniła:) Kartka z pozytywnym przesłaniem, akurat dla mnie na dziś...

p.s I jeszcze moja kartucha z tej wymianki:


Coś dla dzieci:)

Natknęłam się na coś, co z pewnością zainteresuje pedagożki i mamy kochanych urwisów: BAZGROSZYT:) Jako zwolenniczka kreatywnego myślenia jestem zachwycona, że to nie jest kolejna kolorowanka zmuszająca do bezmyślnego kolorowania. Oczywiście kolorowanie ma pewne zalety, jednak warto uczyć dzieci twórczego podejścia do życia:)
Same zobaczcie z resztą:tutaj


p.s. Pomóż wręczyć Bazgroszyt 112 dzieciakom. Wystarczy że polubisz www.facebook.com/mowimyobrazami

29.08.2010

Scrapiszon i inne zaległości

Uff, jak się człowiek wciągnie w wir pracy, to trudno złapać każdą chwilę... No, ale udało się i przybywam z kilkoma zaległościami. W dzisiejszej odsłonie same inspiracje polkoscrapowe;)

Scrapiszon z kalendarzem i moimi fotkami z miejsc, w których zwykle bywam w Krakowie, ale dałam się sfotografować dopiero podczas wizyty koleżanki (Ewcia, pozdrawiam!:)):


Tutaj lift cudnej pracy gościa SP, Fryne:


a tu kartka z kwiatami, ślubna wyszła:


Na koniec drzewko z korkiem z recyklingu. Muszę przyznać, że to pomysł Paskuda, który jakiś spory kawałek czasu temu w podobny sposób stworzył sobie tablicę nad biurko:):

Z ciepłymi na chłodne dni pozdrowieniami,

p.s. I znów proszę o kciuki, bo jutro czeka mnie kolejna wizyta u lekarza...

24.08.2010

Pewna historia

Na początek trochę poezji;)

Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo,
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?

Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamietają -
może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś “przepraszam” w ścisku?
głos “pomyłka” w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamietają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek.

Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbliżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka
w zaroślach dzieciństwa?

Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.

Ten wiersz ('Miłość od pierwszego wejrzenia') Wisławy Szymborskiej jest dla mnie magiczny:) Jeszcze zanim go przeczytałam i zanim poznałam mojego Paskuda non stop rozważałam o jego (Paskuda ma się rozumieć;)) obecności w miejscach, w których bywałam;)

Dlatego postanowiłam go niecnie wykorzystać przy tworzeniu ATC'iaków na wyzwanie SP pt. 'Ciekawa historia':


Powstała też kartucha w brązie, również na wyzwanie SP:

22.08.2010

Maleństwa nadziei

Majstruję cały czas, a ostatnio spod moich łapiszonów wyszły sobie klamerki trzy;) Inspiracją było wyzwanie SP. Maleństwa te będą wsparciem dla mojej zapiśnikowej zawieszki z poprzedniego posta, bowiem zgodziła się ona przyjąć lokatorów;)



Dziękuję Wam za strumień pozytywnych myśli:) Jest dla mnie wsparciem w niełatwym czasie... Dla pytających: wynik wykazał, że najgorsze można wykluczyć (uff!), ale przede mną kolejne badania.
Pozdrawiam z serdecznością,

16.08.2010

W oczekiwaniu...

...na wynik badania musiałam zająć sobie czymś łapki i głowę projektując kolejne majstrowanki. Paskud upolował dla mnie szpatułki laryngologiczne (Dziękuję:*), a ja zaispirowana wyzwaniem SP je poddałam obróbce i powstała taka oto zawieszka na zapiski z przymocowanym ołówkiem, coby się nie zgubił;)





Pozdrawiam i z serca dziękuję za Wasze wsparcie i ciepłe słowa,

14.08.2010

Cała lotom;)

Tak się cieszę, że trudno to opisać!!! Równocześnie się wzruszyłam... a to dlatego, że Nulka wyczaiła mój albumik na bazie kart plastykowych i napisała o nim tutaj. To dla mnie wielkie wyróżnienie:) Cieszę się, że się spodobał i został doceniony. Tym bardziej, że ten albumik przywołuje jedno ze szczególnych wydarzeń w moim życiu... Kończę, bo się rozryczę;p
Nula, buziole:***

11.08.2010

Farba we mnie...

I to dosłownie, bo dziś w moim krwiobiegu rozpanoszył się kontrast potrzebny do badania... Niezbyt dobrze się czuję i dlatego dziś pokazuję takie prostowinki...

-kartka siostrzana poprzedniej


-i ATCiak pt. 'Kapelusze', zainspirowany wyzwaniem SP.


Dorwałam się też do farb, zasuszonych kwiatów, znaczków i gazety, by zmajstrować coś mixedmediowo, jednak efekt jest opłakany:( Czy Wam zdarza się, że praca nie wychodzi, choć pomysł wydawał się fajny?
Idę odpoczywać, by dojść do siebie...

09.08.2010

Dopadło mnie:(

Jakieś niezidentyfikowane choróbsko:( niby to nerwoból, niby półpasiec, niby rwa:( Boli jak piiii...piii..., a plaster rozgrzewający przypiekł mnie jak na ogniu:( ruchy mam ograniczone, ale postanowiłam, że się nie dam-zmajstrowałam kartuchę automotywującą na wyzwanie SP:



08.08.2010

Wspomnienie zatrzymane

Były sobie takie karty już niepotrzebne, które Huma wzięła w obroty (zainspirowana wyzwaniem SP);)


No i co jej wyszło? A no albumik ze wspomnieniami z ważnego dnia spędzonego w drodze na Kasprowy. Coś się tam wydarzyło, ale akurat ta fotografia jest niewyraźna;P



A dla odstresowania powstał ATCiak 'Zoo';):

Z uściskami i prośbą o trzymanie kciuków, by wszystko było dobrze,

06.08.2010

Scrapowanie jak fruwanie

Tym razem łaził za mną czerwony balonik pokazany przez Craft Imaginarium, więc popełniłam kolejnego scrapa, jeśli scrapem nazwać to można;) Wciąż się tego uczę:



Z życzeniami pozytywnego dnia,

04.08.2010

Dziwny czas...

Dziwny to dla mnie czas... Z jednej strony powtórka przeżyć z dzieciństwa związanych z perturbacjami ze służbą zdrowia i powrót strachu, ogrom myśli i obaw. Bo co, jeśli znów czeka mnie to samo? A jeśli będzie gorzej? Boję się, naprawdę.
Z drugiej-powrót po urlopie do pracy i w związku z tym nadzieja na lepsze, nowe, mnóstwo pomysłów, także tych twórczych...

Ale co ja będę gadać, nie jestem w tym dobra.
Pokażę Wam kilka rzeczy. Po pierwsze ATCiak z wymiany SP 'Sporty zimowe'-pietra miałam jak nie wiem, bo moje skromne maleństwo poleciało do Enczy, a wiadomo, że ja w innej lidze jestem...


Jeszcze kartka dla Paskuda-prosta i zainspirowana portfelami Agnieszki, ale Paskud jak to Paskud-wymagania co do męskich kartek ma i chcąc nie chcąc muszę ich przestrzegać;) Ale ufff, zaakceptował i zaklasyfikował jako męską;)


Gratis dostał zakładkę do książki, bo nie mogłam przejść obojętnie obok tego, że używa do tego celu biletu autobusowego...


Wasza pełna dziwnych myśli,