29.08.2010

Scrapiszon i inne zaległości

Uff, jak się człowiek wciągnie w wir pracy, to trudno złapać każdą chwilę... No, ale udało się i przybywam z kilkoma zaległościami. W dzisiejszej odsłonie same inspiracje polkoscrapowe;)

Scrapiszon z kalendarzem i moimi fotkami z miejsc, w których zwykle bywam w Krakowie, ale dałam się sfotografować dopiero podczas wizyty koleżanki (Ewcia, pozdrawiam!:)):


Tutaj lift cudnej pracy gościa SP, Fryne:


a tu kartka z kwiatami, ślubna wyszła:


Na koniec drzewko z korkiem z recyklingu. Muszę przyznać, że to pomysł Paskuda, który jakiś spory kawałek czasu temu w podobny sposób stworzył sobie tablicę nad biurko:):

Z ciepłymi na chłodne dni pozdrowieniami,

p.s. I znów proszę o kciuki, bo jutro czeka mnie kolejna wizyta u lekarza...