Czas na drugą edycję! Będziemy więc dzielić się z Wami naszymi przygodami z książkami :)
Dziś odcinek czarno-biały:
Tuż po narodzinach Humka dostaliśmy pierwszą czarno-białą książeczkę. Pełna kontrastowych obrazków miała za zadanie stymulować rozwój wzroku. Pokazywałam mu wtedy obrazki, opowiadałam, często również zostawiałam otwartą książkę w zasięgu jego oczu. On potrafił zatrzymywać spojrzenie na obrazkach i tym samym skupiać uwagę, a ja bardzo ceniłam sobie wspólnie spędzony czas. Stopniowo nasza kolekcja się powiększała, niektóre pozycje zostały nadgryzione zębem czasu (i to dosłownie zębem ;p)
Dziś książeczki służą Humisi, ale... nie tylko:) Obrazki bowiem wykorzystujemy do różnych opowieści, do szukania przedmiotów, a z czasem będziemy tworzyć historie.
Dają też świetne pole do popisu starszemu bratu, który może wprowadzać młodszą siostrę w świat książek :)
I ten starszy brat stworzył własnymi łapkami kontrastową książeczkę dla Humisi:
1. Pomalował czarną farbą stronę, do której przykleiłam maski the MINI art, wykorzystywane przeze mnie do scrapów:
2. Z pianki w arkuszach wycięłam kształty, które dopasowywał i przykleił do konturów:
3. A także mógł porysować kredą po literce wyciętej z folii tablicowej:
Wszystko to złożyłam w całość i prezentuje się tak:
A siostra zadowolona:
A Wy co myślicie o książeczkach kontrastowych?
Huma