Przybywamy z relacją z kolejnego etapu Samosiowego projektu. Tym razem temat brzmiał:
'Coś z niczego, a zabawa na całego.'
Tak to więc u nas wyglądało:
1. Patyczki lekarskie: najpierw zapoznanie i rozsypywanie, przekładanie, układanie:
2. Przerzucanie przez rurkę:
3. Sprawdzanie pojemności zwykłego pudełka:
4. Stworzyliśmy też klocki z patyczków poprzez doklejenie taśmy rzepowej:
Nie wiem tylko, jak to się stało, że nie mamy zdjęć konstrukcji, które z nich powstały. Będziemy musieli dorzucić;-)
5. Zjeżdżalnia dla samochodów i piłek z ... deski do prasowania:
6. Budowle z pudełek i opakowań recyklingowych:
7. Auto do ciągnięcia z przykrywki pudełka i rolek po papierze toaletowym:
8. A z resztek materiałów uszyłam woreczki sensoryczne:
Wrzucaliśmy je do pudła:
Kładliśmy sobie nawzajem na głowy i ze śmiechem zrzucaliśmy:
9. Wyjęliśmy też woreczki z pierwszej edycji, które posłużyły do przekładania, wysypywania i innych zajmujących zabaw:
10. Zbudowaliśmy prosty pociąg z opakowań po serkach:
11. A pamiętacie nasze zakrętki od płynów? Znów dostarczyły nam zabawy:
12. Zrobiłam paletki z tektury i patyczków, bo Humiszakowi bardzo spodobało się, jak rodzice grają w badmintona:) Te jego służą do gry balonikiem i sprawiły mu mnóstwo frajdy!
13. I jeszcze mąkolina: połączenie mąki i oleju: przyjemne w dotyku, a daje możliwości jak mokry piasek:
Takie niby nic, a ile zabawy;-)