17.11.2013

O tym, co rączki i nóżki robiły...

Drugi tydzień projektu SAMO SIĘ za nami! Tym razem tytuł brzmiał: 'Za rączkę, za nóżkę'. Znów sporo się u nas działo w temacie, mieliśmy dużo frajdy ze wspólnych zabaw:) A co najlepsze-Paskud również zaangażował się w nasze działania! Bardzo się cieszę z tego projektu, bo widzę, ile nam to daje.
Oto nasza relacja:

1. Stworzyliśmy książeczkę sensoryczną:) Potrzebne były: stara książeczka (w kawałkach dzięki aktywnym eksploracjom Humiszaka), taśma dwustronna/klej, kawałki różnych tkanin-im ciekawsze, tym lepiej, nożyczki oraz pomocnik:


Przykleiliśmy kawałki materiałów do książeczki, a potem już można było dotykać i dotykać...



Za jakiś czas będziemy mogli z pomocą książeczki wymyślać i opowiadać przeróżne historie:)

2. Wyławialiśmy fasolkę i makaron z miseczek z wodą:


3. Masowaliśmy stópki do wierszyka:

Idą damy na szpileczkach,
idą dzieci w sandałeczkach,
idą słonie po betonie,
a po drogach biegną konie.


4. A babcia nawet zrobiła gimnastykę rączkom i nóżkom:


Potem łapałem babci pomalowane paznokcie i hmm...ile tu palców?


5. Odrysowaliśmy stópkę w pamiętniku:


a przy okazji rączki popracowały przy przewracaniu stron;-)


6. Mama uszyła małemu bohaterowi woreczki z różną zawartością: siemieniem lnianym, fasolą, kaszą, słonecznikiem. Można ich dotykać, przekładać, badać. Różne materiały dają dodatkowe doznania dotykowe:




W pakiecie woreczek:


Tata wymyślił fajną zabawę w ściąganie woreczków z głów;-)



7. Humiszak za to wymyślił wspaniałą wręcz zabawę nakrętkami od butelek. A zaczęło się od krzyku, gdy otwierałam kefir;-) potem wybrałam z naszych zapasów wszystkie zakrętki większe od standardowych (bezpieczniejsze), umyłam je i tyyyyyyyle było zabawy: łapane, wysypywanie, przekładanie, sprawdzanie, ile w łapkach się zmieści...


Sprawdzaliśmy, co zrobi, gdy ma już w ręce nakrętki ;-)


8. Trzeba było również zbadać suszarkę. Och, jaki ciepły podmuch!



9. Mama wymyśliła, że zrobi synkowi gniotka, coby ćwiczył małe łapki. Ambitnie przygotowała potrzebne materiały i stworzyła koślawca:


Nie przewidziała jednak jednej rzeczy...


także ten...




Nie pytajcie, ile było sprzątania...

Ale, ale! Byście widzieli, jak te małe łapki zaczęły działać! Zamiatały, próbowały złapać, rozetrzeć, istne szaleństwo!

Dzięki temu też odbyło się badanie ssania odkurzacza:


10. W tym miejscu miał być przepis na domowe bezpieczne farby do malowania łapkami, ale nie dotarł nam najważniejszy składnik do ich produkcji :(
Jednak jak tylko przyfrunie, zrobimy DIY :)
Tymczasem mama wpadła na pomysł, że zastąpimy te farby...kisielem;)
I się działo:






11. I jeszcze tor przeszkód dla stópek z milutkim minky, folią aluminiową i bombelkową, puzzlami piankowymi, woreczkami, nakrętkami i kocykiem:



Jak Wam się podobają nasze poczynania?

Pozdrawiamy ciepło

Huma&Humiszak

p.s. A zauważyliście nowy wygląd bloga? To wszystko dzięki Magdzie-jeszcze raz wielkie dzięki, kochana! :*

16 komentarzy :

  1. WOW! Świetnie! Jestem pełna podziwu dla tylu pomysłów. A gniotek - bezcenny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać że dzidek zgubił po drodze trochę kudłów ;] (sam go, jak to powiedziałaś "opitoliłem" :D)

    Świetny był ten tydzień, trzymaj tak dalej Kitko!

    R.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny tydzień mieliście :) czuję się zainspirowana :) buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa, cudownie! zachęcam do przyłączenia się:)

      Usuń
  4. Świetna zabawa! pozdrowienia dla małego, słodkiego odkrywcy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkrywca dziękuje i również pozdrawia:)

      Usuń
  5. Wspaniałe zabawy, świetne pomysły z woreczkami i książką :-) a z gniotkiem - nie zazdroszczę sprzątania ;-D
    a zmiany na blogu bardzo mi się podobają, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać, dziękuję bardzo!

      Usuń
  6. U nas gniotek swego czasu też został "wybebeszony", a zawartość razem z opakowaniem wrzucona za szafę dla zatarcia śladów. :) Ciekawa jestem tego przepisu na farbki do malowania palcami. Już się nie mogę doczekać. Pozdrowienia dla małego łobuza ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. A tor przeszkód spróbujcie sobie przejść na boso :)

      Usuń
    2. haha, mały konspirator :P farbki jeszcze czekają, ale będą:) a tor przechodziliśmy na boso, tzn. mały, bo ja nie :P

      Usuń
  7. wygląd bloga podziwiałam już jak Magda o tym wspominała :D - jest enaprawdę świetny! i taki tego no, z klasą :D hehe

    co do posta to.. NIE MOGŁAM OCZU ODERWAĆ o tych wszystkich zabaw i kreatywnych rzeczy! tyle pomysłów, tyle frajdy! a najlepszy gniotek, który się rozwalił haha :D ale się uśmiałam! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne zabawy-będziemy papugować :) Zaczynamy obserwować.Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa mają moc:-)
Dziękuję!