Czwarty tydzień projektu SAMO SIĘ za nami. Jego temat brzmiał 'Skrzynia skarbów'. A bawiliśmy się tak:
1. Na pierwszy ogień poszła skrzyneczka od cioci Sagitty, którą dostaliśmy, jak jeszcze Humiszak był w brzuszku :)
Najpierw było oglądanie:
Otwieranie i zamykanie:
Zwróćcie uwagę na pełne skupienie i jęzorek w akcji;-)
Później przyszła pora na jeżdżenie samą skrzynką:
i po skrzynce:
Słuchaliśmy, jaki dźwięk wydaje jej zawartość, by później to sprawdzić:
Następnie przyszła pora na zabawę w trzy rzeczy. Wkładałam po kolei trzy przedmioty, nazywając je, a potem prosiłam Humiszaka, by podał mi konkretną rzecz:) A gdy się udało, wspólnie biliśmy gromkie brawa!:)
2. Za skrzynię posłużył nam zwykły karton, a w nim największy z możliwych skarbów:
Dużo było frajdy z tej zabawy, zwłaszcza z jeżdżenia po całym domu:)
3. Syncio, chcąc zrealizować bieżący temat dobrał się także do maminych skrzynek ze skarbami:
4. A zwykłe pudełko z chusteczkami (uwaga, lokowanie produktu:P) okazało się świetną skrzynią skarbów!
Można było najpierw pozbawić je zawartości:
by następnie ją zmienić:)
Wrzucaliśmy do środka nakrętki i klocki:
a później je wyciągaliśmy:
Dużo frajdy sprawiło Synciowi również wyciąganie powiązanych kawałków organzy:
i jeszcze jak mama trzyma:
5. A na koniec uwieczniłam na scrapie chwilę, gdy Humiszak dobiera się do mojej puszki z taśmami, która jak widać, nie tylko dla mnie jest pełna skarbów:
Huma & Humiszak
p.s. I jeszcze jeden skarb w skrzynce: nagroda zdobyta za pierwszy tydzień projektu została uwięziona w skrzynce;-)
Pani listonosz włożyła książę od góry, nie przewidując, że ja mniejszym otworem jej nie wyjmę, bo jest sztywna, haha:P