27.07.2010

Czy ja już mówiłam...

..., że nienawidzę burzy??? Nie dość, że zawsze napełnia mnie strachem, to jeszcze nadajniki uszkadza:/ To przez nią nie mogłam się z Wami skontaktować przez kilka dni i ogłosić wyników candy...:(

BARDZO Was przepraszam, nie miałam jak powiadomić o opóźnieniu...

Wierzę, że mi to wybaczycie.
Chcę tutaj serdecznie PODZIĘKOWAĆ za wzięcie udziału w moim candy-miło mi Was poznać:) Jeszcze nie do wszystkich zdążyłam wpaść z wizytą, ale z pewnością to zrobię:)
Mam nadzieję, że Wy również czasem tu jeszcze do mnie zajrzycie:)

W mojej zabawie wzięły udział 62 osoby (muszę wziąć pod uwagę tylko te, które wpisały się w terminie, przepraszam). W rolę sierotki wcieliła się moja suńka Pyśka, która na początku niezbyt była zainteresowana losami:



Po namowach jednak wskazała ten szczęśliwy:


I tym samym zwycięzcą jest:


Agnieszko, GRATULUJĘ!:)

Już wiem, że w następnym swoim candy przygotuję więcej niespodzianek, by nie tylko jedna osoba mogła cieszyć się z wygranej:)

Cel candy-poznanie Was-osiągnięty, więc jeszcze raz DZIĘKUJĘ i ciepło pozdrawiam!