3.05.2015

Czarno-biały odcinek

Pamiętacie książkowy projekt Dzikiej Jabłoni?


Czas na drugą edycję! Będziemy więc dzielić się z Wami naszymi przygodami z książkami :)

Dziś odcinek czarno-biały:


Tuż po narodzinach Humka dostaliśmy pierwszą czarno-białą książeczkę. Pełna kontrastowych obrazków miała za zadanie stymulować rozwój wzroku. Pokazywałam mu wtedy obrazki, opowiadałam, często również zostawiałam otwartą książkę w zasięgu jego oczu. On potrafił zatrzymywać spojrzenie na obrazkach i tym samym skupiać uwagę, a ja bardzo ceniłam sobie wspólnie spędzony czas. Stopniowo nasza kolekcja się powiększała, niektóre pozycje zostały nadgryzione zębem czasu (i to dosłownie zębem ;p)



Dziś książeczki służą Humisi, ale... nie tylko:) Obrazki bowiem wykorzystujemy do różnych opowieści, do szukania przedmiotów, a z czasem będziemy tworzyć historie.



Dają też świetne pole do popisu starszemu bratu, który może wprowadzać młodszą siostrę w świat książek :)


I ten starszy brat stworzył własnymi łapkami kontrastową książeczkę dla Humisi:

1. Pomalował czarną farbą stronę, do której przykleiłam maski the MINI art, wykorzystywane przeze mnie do scrapów:




2. Z pianki w arkuszach wycięłam kształty, które dopasowywał i przykleił do konturów:




3. A także mógł porysować kredą po literce wyciętej z folii tablicowej:


Wszystko to złożyłam w całość i prezentuje się tak:


A siostra zadowolona:



A Wy co myślicie o książeczkach kontrastowych?

Huma

11.04.2015

Nasze pomysły na słomki

Jak je zobaczyłam w Ikei, to wiedziałam, że musimy kupić, bo wykorzystamy je najmniej pewnie do picia ;-) O słomkach mowa oczywiście, a te wspomniane są idealne, bo grubsze niż standardowe. No więc podziałaliśmy. O tak:

1. Nawlekanie:





2. Magiczny las (pomysł podpatrzyłam u Dzikiej Jabłoni). Nasz zamknięty w pudełku:


W środku wygląda tak:


a od spodu tak:


 I teraz najlepsze: zabawa!





3. Umieszczanie słomek w butelce:





4. Segregowanie wg kolorów (można również wg długości):





5. Puszczanie baniek mydlanych:




6. Malowanie różnie przyciętymi końcówkami:





A jakie Wy macie pomysły na słomki? :)


Zapraszam Was też do grupy na fb: Tak się bawimy!, w której wzajemnie inspirujemy się pomysłami na zabawy:)



Do zobaczenia!
Huma

10.04.2015

Takie dwa

Witajcie!
Dziś chciałabym pokazać Wam niedawno powstałe scrapy.
Pierwszy drzewno-zielony, w którym wykorzystałam m.in. nową maskę od the MINI art:


Drugi, iście wielkanocny z moimi urwisami. Oba zdjęcia dzieli różnica dwóch lat :) Koszyk ten sam, tylko zawartość się zmieniła ;-)


Tutaj oprócz tekturek od the MINI art, wykorzystałam karty do wydruku od Cat File Store.

Pozdrawiam Was ciepło,

Huma

17.03.2015

Art-Piaskownicowy BLOG HOP!












Witajcie kochani!
Dacie wiarę, że Art-Piaskownica ma już 6 lat? A pamiętam, jak dopiero co powstała... 
W ramach naszego świętowania i ja przygotowałam dla kogoś z Was upominek:


błyszczący notes z ramką tablicową-można zapisać na nim, co tylko podpowiada wyobraźnia :)


Trafiliście tu zapewne do mnie z bloga Asi - Asia Majstruje
teraz zapraszam was na bloga Agnieszki - Maryszy.


Nim tam się przeniesiecie odszukajcie na poniższym obrazku fragment tekstu,
który stanowi myśl przewodnią naszych urodzin. Potem w komentarzu pod postem
zostawcie kilka miłych słów i ruszajcie dalej - miłej wędrówki :)



Zasady udziału w urodzinowym CANDY znajdziecie na blogu Art Piaskownicy!

16.03.2015

Małe stópki

Stópki, girki, szkitki-te maleńkie najsłodsze!
Humiszakowe jeszcze oprawiłam, po raz kolejny :)

LO dla the MINI art.


A co słychać w moim plannerze?
A no dostał nowe przekładki (na blogu Projekt Planner więcej zdjęć)



oraz stronę magnetyczno-tablicową, na którą kursik tutaj :)


a na najnowsze wyzwanie stworzyłam taką stronę z cytatem:



Pozdrowienia dla Was!
Huma

13.03.2015

Family Portraits

Dziś pokażę Wam LO'sy, które stworzyłam gościnnie dla projektu Family Portraits Cat file store. W lutym temat brzmiał :hugs&kisses, więc nie obyło się bez oscrapowania (po raz n'ty;-)) naszych ulubionych fot:







A więcej zdjęć i kilka słów o mnie znajdziecie tutaj i tutaj :)

No to...hugs&kisses! :)

12.03.2015

Smoki piją zupę ogórkową! I to z termosu! ;-)

Nie wiedzieliście o tym? ;-)
Przyznam szczerze, że my również, ale tylko do momentu, gdy trafiła do nas książka
Sceny z życia smoków Beaty Krupskiej:


Książka została wznowiona po 16 latach, a ja w dzieciństwie niestety jej nie miałam. Dobrze, że teraz mogę nadrobić :)


Humiszak od razu zabrał się za czytanie;-) Bardzo spodobały mu się ilustracje. Odszukiwał kolorowe smoki, pieska, żabę, kurę, świnię i inne postaci:





A treść? W skrócie powiem, że dawno się tak nie uśmiałam! Czytaliśmy z Paskudem na głos i co rusz się zaśmiewaliśmy. Humiszak jeszcze nie łapał specyficznego poczucia humoru autorki, ale sądzę, że niedługo do niego dorośnie:)
Historia w 15 scenach opowiada o smokach rasowych i skundlonych, pijących zupę ogórkową z termosu lub zajadających krochmal i mających wielce ciekawe przygody. Mnie urzekła żaba i pokochałam ją całym sercem! I to w przeciwieństwie do bohaterów opowiadań, gdyż oni sympatią jej nie darzyli.
Nie będę jednak więcej zdradzać, ale Was zachęcam do poczytania.


 
I warto zapamiętać zdanie wypowiedziane przez smoka Antoniego: 'Trzeba się cieszyć z drobnostek, bo nigdy nie wiadomo, jakie urwisko czeka na nas jutro'.

Tytuł: Sceny z życia smoków
Autor: Beata Krupska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 

Wpis powstał w ramach nadrabiania zaległości w projekcie 'Przygody z książką'