13.02.2016

Zagrajcie i Wy!

Pamiętam swoje pierwsze MEMO. Znalazłam je pod choinką, gdy miałam kilka lat. Zapadło w mej pamięci na zawsze, bo kojarzy mi się z pięknymi wspomnieniami. Jakimi? A no takimi, że graliśmy w nie całą rodziną i wszyscy mieliśmy frajdę. Pamiętam te emocje, rywalizację, wybuchy śmiechu i dopingowanie się nawzajem. To właśnie dzięki tej grze mogliśmy wszyscy usiąść przy stole i po prostu grać: mama, tata, siostra, brat i ja.
I teraz, gdy Humek podrósł na tyle, by również grać, cieszę się jak szalona!
Najpierw sami stworzyliśmy własną wersję, wykorzystując wydruki od Digital Paper oraz sklejkowe kółka od the MINI art:




A później mieliśmy okazję przetestować MEMORY na 3 sposoby od Kapitana Nauki (wydawnictwo Edgard) i przepadliśmy!


Karty zaskoczyły mnie swoją wielkością, bo są duże (11x11cm). Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się maluszków ;-) Dzięki temu małe rączki z łatwością nimi manipulują.


W oko wpadły mi ilustracje zwierząt. Są niby proste, ale specyficzne i takie... nieoczywiste.


No i kupiły mnie swoją uniwersalnością. Bo nie wiem, czy wiecie, ale mam bzika na punkcie wielozadaniowości przedmiotów ;) 
Memo jest odpowiednie dla dzieci 2+, 4+ i 6+. Dlaczego?
Bo ma stopniowane poziomy trudności. Każdy wariant gry skupia się na ćwiczeniu innej umiejętności:
2+ pamięć: tradycyjna wersja gry: zapamiętujemy, gdzie leży drugi element z pary


4+ spostrzegawczość: szukamy, czym różnią się ilustracje w danej parze (w każdej są 3 różnice)


6+ refleks: jako pierwsi znajdujemy wszystkie trzy różnice


Spędziliśmy z grą wiele ciekawych chwil, dlatego polecamy jak najbardziej!




Do wyboru, obok wersji "Zwierzyniec" jest również wariant "Co robimy".

A do jutra TUTAJ możecie je kupić z 20% rabatem!


Dobrej zabawy!

4.01.2016

Zgodne rodzeństwo: 10 pomysłów na wspólne zabawy



Chyba każdy rodzic, gdy dowiaduje się o drugiej ciąży boi się o to, jak dziecko przyjmie młodsze rodzeństwo. Ja się martwiłam. O to, czy uda mi się dobrze przygotować Humka na powiększenie rodziny, o to, czy będę miała dla niego wystarczająco dużo czasu (i sił), o to, czy pokocha siostrę...
I doskonale pamiętam ten moment, gdy spotkali się po raz pierwszy. Ja miałam nogi jak z waty, a on najzwyczajniej w świecie powiedział "Ceść dzidzia!" i zabrał się za wyciąganie jej z fotelika :) A później nie mogła opędzić się od jego buziaków :)


Marzę o tym, by moje dzieci potrafiły się porozumieć, by były dla siebie wsparciem, by miały frajdę ze wspólnej zabawy. O tym, by zbudowały piękną więź. I cieszę się, że  trafiłam na książkę Natalii i Krzysztofa Minge Zgodne rodzeństwo, wyd. Samo sedno.


Dlaczego? Bo jestem dzięki niej spokojniejsza. Książka bowiem jest wsparciem dla rodziców w tym szczególnym czasie. Porusza kwestię przygotowywania starszego dziecka na przyjęcie rodzeństwa, zaspokajania potrzeb obojga dzieci, stwarzania warunków do rozwijania się relacji. Podpowiada jak i czy ingerować w dziecięce konflikty. Znajdziemy również pomysły na zbliżenie rodzeństwa w konflikcie oraz wiele innych.  Autorzy piszą o tym, czego możemy się spodziewać, na jakie trudności się natknąć i jak sobie z nimi poradzić. 


Dla mnie najważniejsza nauka płynąca z książki dotyczy pomagania dzieciom w poradzeniu sobie z własnymi emocjami. Zrozumienie uczuć własnych i tych dziecięcych to klucz do sukcesu.
Każdy rodzic wie, że bywają ciężkie chwile. Czasem bardzo... ale jeśli dobrze się przygotujemy na to, co może nas spotkać, poradzimy sobie z nimi.
Polecam Wam tę lekturę!


Więź między rodzeństwem najlepiej tworzy się poprzez wspólne działanie. W przypadku maluchów: wspólną zabawę. My bawimy się na przykład tak:

1.Masażyki. Ilustrujemy wierszyki na plecorkach. Najczęściej ja robię Humkowi, a on Humisi równocześnie :) Często też się zamieniamy i najwięcej śmiechu jest, gdy Humisia robi Humkowi :P


2. Pudełka/miski sensoryczne na pewno zainteresują niemowlaka i starszaka :)
Tutaj wersja sypka (płatki owsiane i ryżowe)


i mokra (domowy kisiel bezsmakowy;))


3.Wspólne jazdy na kocu:


4.Sensoryczny tor przeszkód: frajda dla obojga!


5. Wspólne z Tatą tulenie, które zwykle tylko przez moment tak wygląda, bo szybko przeradza się w łaskotanie, wygłupy i serie okrzyków radości :)


6.Granie na garach ;-)


7. Folia z ukrytymi wewnątrz farbami:


8. Namiot dla dwojga :)


9.Pudełkowe wrzucanki-wyciąganki:


10.Puzzlowanie, klockowanie czy czytanie książeczek:


A jak wspólnie bawią się Wasze dzieciaki?
Napiszcie lub pokażcie zdjęcie w komentarzu do niedzieli, 10 stycznia, a spośród odpowiedzi wylosuję szczęśliwca, do którego trafi książka :)


Uściski dla Waszych pociech!


Huma&Humiszaki

***
wyniki
Książka leci do IGRANIE Z GADANIEM!


Gratulacje!
Proszę o kontakt.
 ***

29.12.2015

Świąteczna biblioteczka

Dziś kilka słów o naszej świątecznej biblioteczce. Wpis miał pojawić się nieco wcześniej, jednak choroby nam na to nie pozwoliły...
Nadrabiamy zatem. Może coś Was zaciekawi?


1. Boże Narodzenie, wyd. Olesiejuk : książeczka z puzzlami. Pod puzzlami na każdej stronie obrazek do pokolorowania. Ciekawa sprawa dla małych fanów puzzli. Ładne ilustracje, kilka świątecznych zdań i radość z układania :)



2. Moja bożonarodzeniowa książeczka, wyd. Jedność: zbiór opowiadań i historii dotyczących Bożego Narodzenia. Adwentowe i bożonarodzeniowe tradycje oraz wątki biblijne. W ciekawy sposób opowiadają dzieciom o tym, co istotne w tym szczególnym czasie, przybliżają temat świąt. Warto mieć w swojej kolekcji!



3. Niezwykłe przygody Świętego Mikołaja, Barbara Wicher, wyd. Skrzat : Trzy zabawne opowiadania o perypetiach Mikołaja. Każda z nich dotyczy innej przygody świętego. Humek słucha z zainteresowaniem :)


4. Boże Narodzenie, obrazki dla maluchów, wyd. Olesiejuk : tę uwielbia Humisia! I nawet oszczędza jej spotkań ze swoimi zębami! Książka przede wszystkim opowiada maluchom o świętach dzięki obrazkom. Można na nich znaleźć nie tylko przygotowania do świąt w domu czy w mieście, ale także historię narodzin Jezusa czy wskazówki, jak przygotować świąteczne ozdoby. Warta polecenia.





5. Myślanki o Świętach Bożego Narodzenia, wyd. OTE KANGUR sc.: książeczka z zadaniami dla dzieci, do której mam szczególny sentyment, gdyż wydał ją Ośrodek Twórczej Edukacji, w którym pracowałam (w zasadzie nadal to robię, ale się 'urlopuję' z dziećmi :)) Nie znajdziecie w niej typowych zadań, lecz takie, które rozwijają twórcze myślenie u dzieci, generowanie pomysłów, skojarzeń czy nietypowych rozwiązań. Dają maluchom pole do popisu i uruchomienia własnej wyobraźni. Myślę, że dorośli również świetnie by się przy niej bawili :)



6. Basia i Boże Narodzenie, Zofia Stanecka, wyd. Lektorklett: pierwsza nasza 'poważna' Basia, bo do tej pory bazowaliśmy na Basi i Franku. Jest cudowna! Taka życiowa i ciepła, mądra. No, oprócz jednego momentu, w którym Janek obraża Basię ;-) polubiliśmy wszyscy i z przyjemnością czytamy :)



7.Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka, Petr Horáček , wyd. Babaryba: pisałam o niej w ubiegłym roku, tutaj :)


 Polecicie nam coś nowego w tematyce świątecznej?

Wpis powstał w ramach projektu Przygody z książką:




Wszystkiego dobrego dla każdego z Was!

Huma z ekipą :)



14.12.2015

Nasz adwent

Adwent, czyli przyjście. Wyjątkowy to czas i warto go celebrować i zachować nie tylko w sercu. Chciałabym, by był szczególny. Kiedy w 2011 roku zobaczyłam u Makówki Drzewko Jessego, wiedziałam, że chcę wprowadzić ten zwyczaj w naszym domu. Teraz, gdy Humek jest coraz starszy, będzie to dobry moment. W wazonie umieściliśmy już gałązkę drzewa owocowego i mamy nadzieję, że na święta zakwitnie. Tymczasem codziennie będziemy na niej wieszać nowy symbol nawiązujący do genealogii Jezusa Chrystusa. Więcej o tej tradycji możecie przeczytać tutaj. 

Znalazłam tutaj propozycje czytań i opracowałam je na arkuszu łatwym do wydrukowania:

Oprócz tego wspólnie oznaczyliśmy liczbami świece adwentowe:


Mamy też plan działania na grudzień:


Kalendarz adwentowy:





No i obowiązkowo zapełniamy biblioteczkę świątecznymi książeczkami:


A mój planner zyskał grudniową przekładkę:





Szczególny to czas!